Zamek w Będzinie zagości na naszej liście często odwiedzanych miejsc. Jestem zwolenniczką łączenia atrakcji dla dzieci z atrakcjami dla nieco starszych. Zawsze organizuję wyjazdy w ten sposób, aby w okolicy np. zamku był park rozrywki czy ciekawy plac zabaw. Jesteśmy w muzeum, niech obok będzie zoo. Wiecie o co chodzi. Choć chłopcy coraz chętniej zwiedzają zamki, ale nie raz trzeba iść z własnymi dziećmi na kompromis.

Zamek w Będzinie to miejsce które łączy dużych i małych.

Parkujemy samochód na ul. Zamkowej i zaczynamy zwiedzać. Tym razem na wycieczkę udała się z nami babcia Ula.

Są kamyczki jest zabawa.

Obeszliśmy też zamek dookoła. Trafiliśmy na bardzo stary cmentarz. Na skraju parku przy samej ulicy. Przykry widok.

Wchodzimy do parku i spacerujemy alejkami. Towarzyszy nam kot przybłęda który nie ma zamiaru nas opuszczać.

Na sam koniec znajdujemy plac zabaw. Duży, kolorowy, zawierający ciekawe urządzenia. Z niektórych chłopcy korzystają pierwszy raz w życiu.

Karuzela sprawdzająca wytrzymałość. Nie wiem tylko czy wytrzymałość rąk dzieci, czy nerwową rodziców. Kuba chciał się kręcić cały czas, a ja biegałam w kółko asekurując go.

Sami widzicie, że tu każdy znajdzie coś dla siebie. Uwielbiamy takie miejsca. Będziemy tu wracać.

Strona internetowa KLIK