Pogoda w kratkę. Z dnia na dzień trudno przewidzieć co będzie się działo za oknem. Ryzyko zmoknięcia ograniczamy do minimum i wybieramy dzień w Chorzowie.  Na początek jedziemy do planetarium. 

Wjazd na teren parku jest płatny 5zł. Wybieramy seans dla dzieci. Trwa 30 min, więc mamy nadzieję że chłopcy wytrzymają. Nigdy jeszcze nie byli w planetarium, więc tłumaczymy im co zobaczą i że będzie ciemno. Na szczęście wszystko układa się dobrze.

 

 

Przed seansem oglądamy wystawę – gwiazdy, złudzenia optyczne. Sam seans bardzo się podoba. Troszkę siedzą sami,  troszkę u nas na kolanach a trochę stoją i obracają się w każdą stronę aby wszystko zobaczyć. Nie udaje się uniknąć gadania, ale słyszymy że wszystkie dzieci rozmawiają. Więc i my odpowiadamy na ich pytania.

 

 

Następnie udajemy się na salę zabaw Lizzy po drugiej stronie parku chorzowskiego. Mamy kupony gruper, więc wchodzimy dużo taniej. Do tego dostajemy picie i pizze.

 

Sala bardzo kolorowa. Ma mnóstwo tuneli. Całkiem inna niż wszystkie w jakich do tej pory bywaliśmy. Spędzamy tam około dwóch godzin.

 

Na koniec wycieczki idziemy przejechać się Elką. Kolejka przeszła remont generalny więc musimy sprawdzić jak się sprawuje. Wejście znajduje się zaraz obok sali zabaw przy ulicy Złotej. Kupujemy bilety w biletomacie w dwie strony. Za naszą czwórkę koszt wynosi  54zł. Jazda w jedną stronę trwa około 15 minut.

 

 

Chłopcom bardzo się podoba. Jedziemy wagonikiem. Dzieci do 128cm nie mogą jeździć otwartymi krzesełkami. Do wagonika spokojnie zmieści się też wózek.

Uwaga!!! Biletomat nie chciał przyjmować 100zł. Tylko 50zł i drobne. Dużo ludzi miało problem. Także przyszykujcie sobie mniejsze nominały.