Robo fish

Napewno lepiej by dziecko miało kontakt z żywymi zwierzętami. Nasi chłopcy mają tego kontaktu aż nadto, więc skusiliśmy się kupić rybki roboty. Jak zobaczyłam w sklepie, że są dostępne wersje Nemo, to nie zastanawiałam się ani sekundy. Kubuś kocha tą rybkę. W oceanarium w Gdyni nie chciał odstępować akwarium z Błazenkami ani na krok. I tak roboNemo trafiło do naszego domu. Nalaliśmy wody do wanienki i wpuściliśmy rybki. Radości nie było końca.

Za chwilę dołączyły do rybek inne morskie stworzenia: rekin, żółw, ośmiornica i roślinki. powstało nasze domowe akwarium. Mamy już rybki parę miesięcy i akwarium cały czas stoi u chłopców w pokoju.

Uwaga!!! Czasem może wystąpić sztorm i zalać pół pokoju :)


Film reklamowy:

 

 

Przeczytaj też o: