Sosnowiec Łączy Blogerki

Czas start. Wybiła godzina 12.00 i znalazłam się w Sosnowcu w restauracji Kaprys Linguiniego. Wraz ze mną 12 innych blogerek. Bardzo fajnie ponownie spotkać znane twarze i poznawać nowe. Sprawdzą całego zamieszania i świetnego spotkania była Marcela. Stresowała się troszkę, całkiem niepotrzebnie. Było przyjaźnie, radośnie, ciekawie i zabawnie. 

 

 

Rozpoczęcie i krótka przemowa organizatorki.

.
Ubieramy się cieplutko bo za oknem pada deszcz i ryszamy zwiedzić część Sosnowca :)
.
Droga do Centrum Informacji Miejskiej minęła nam na plotach.
.
Tam miły pan poopowiadał nam nieco o mieście i zaopatrzył w mapy.
.
Zdjęcie grupowe i można wrócić do restauracji.

Nadrzesł czas na kawkę i ciacho. Było pysznie.
.
.
.
.
.
Dużo uśmiechów, wymiany informacji. plotek większych i mniejszych. Buzie się nie zamykały.
.
.
.
I przyszedł czas na pierwsze warsztaty. Odwiedziła nas Pani Agnieszka ze Skrzydlatej Żyrafy. Temat warsztatów: Jak rozwijać umysł dziecka. Tym razem to mamusie rozwijały swój umysł. Pisałyśmy, rysowałyśmy, skakałyśmy w gumę. Były także zajęcia z równowagi i na spostrzegawczość. Poczułyśmy się jak nasze dzieci.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Słuchałyśmy z zainteresowaniem.
.
Ścieżka zdrowia.
.
Hop hop.
.
.
.
.
.
Drugim gościem była Kasia Koźlińska. O metodzie Silvy słyszałam już jakiś czas temu i troszkę czytałam na jej temat. Bardzo chciałam jechać na takie warsztaty, ale jak wiadomo w sezonie letnim jestem ciągle w rozjazdach i ciężko mi było dograć pasujący termin. No i warsztaty przyjechały do mnie. Nie w pełnej wersji, ale dały przedsmak tego czego można się spodziewać na kursie.  Podobało mi się ogromnie.
.
Zapraszam na stronę o metodzie Silvy---> KLIK. Może dowiecie się dlaczego blogerki śpią na spotkaniach :)
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Na koniec odbyło się losowanie oraz wręczenie prezentów. Bardzo przyjemny moment - wszyscy wiedzą że po to jeździmy. A tak bardzo poważnie to mogło by tych prezentów nie być i tak bym z chęcia pojechała się spotkać z dziewczynami. Zawsze z chęcia spotykam się prywatnie w parku z dziećmi, jeśli tylko jestem na miejscu.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
W paczce znalazłam: 
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Bardzo dziękuję wszystkim sponsorom upominków. Prezenty zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy oraz na twarzach dzieci. 
Dziękuję dziewczynom za mnóstwo pozytywnej energii i świetną zabawę. Oraz Marceli za organizację wszystkiego. Mam nadzieję, że do następnego razu...


Im zawdzięczamy uśmiech na twarzach: 

 

 

Przeczytaj też o: