MENUfaktura /miejski festiwal kulinarny

Było pysznie tyle mogę powiedzieć tytułem wstępu. Wzięłam udział w festiwalu kulinarnym w Menufakturze. Wydarzenie było częścią Industriady która odbywa się u nas raz do roku.

Ola ( http://oslislo.pl/) spisała się na medal. Było mnóstwo wystawców i smacznego jedzenia. Zapachy unosiły się w powietrzu a w brzuchach burczało. Gdy one się napełniły, oczy wciąż chciały jeść.

W czasie całego festiwalu odbywały się warsztaty kulinarne.

Pierwszy warsztat to: „7 GRZECHÓW GŁÓWNYCH PRZY STOLE” czyli słów kilka o savoir-vivrze i etykiecie. Co najczęściej robimy źle? Jak poprawnie nakrywać do stołu (część warsztatowa z zastawą)? O polskich wynalazkach, czyli dlaczego ryby nie jemy dwoma widelcami? Co z małym palcem podczas picia kawy?    O zasadach, które warto znać, ale i o tych, które warto łamać. Prowadzącym był BOGUSŁAW ŁACH.

Mogę powiedzieć że czuję się oświecona.

Już na wstępie okazało się że karta pamięci do aparatu została w komputerze, więc ratowałam się telefonem. Zdjęcia są jakie są. Siedzieliśmy na dawnych krzesełkach kolejki elki lub na taczkach.

 

 

 

 

 

 

 

Drugi warsztat:  „RESZTKI, KISZONE OGÓRKI I TAJSKIE CURRY, O JEDZENIU W SZTUCE.” Co jedzenie robi w galerii sztuki? Czy gotowanie może być dziełem, takim jak namalowany obraz czy rzeźba? Ogórki jako instalacja? Resztki lub obierki na wernisażu? Słów kilka o motywie jedzenia w sztuce. Historia Sztuki potraktowana z ogromnym apetytem. Prowadzenie: AGATA STRONCIWILK.

Historia i plastyka to raczej nie moja bajka. Jednak Pani Agata z taką pasją i energią opowiadała całą prezentację, że słuchało się tego z przyjemnością. Czasem było wesoło, czasem niesmacznie. Sztuka rządzi się swoimi prawami.

Trzeci warsztat: ”SZPARAGI BEZ TAJEMNIC” - czy słynny afrodyzjak ma instrukcję obsługi? Z czym je tradycyjnie łączyć albo na przekór klasycznym smakom, jak zaryzykować z nimi w daniu? Jak je obierać, gotować i dlaczego warto zajadać się nimi podczas sezonu. Prowadzenie: ADRIAN FELIKS –dał się poznać w Polsce jako jedne z utalentowanych uczestników programu Top Chef, którego Wojciech Modest Amaro zaprosił na staż do swojego atelier.

Ten warsztat był dostępny dla wszystkich i prowadzony na głównej sali. Miałam przyjemność spróbować szparagów. Niebo w gębie. Chyba czas się zapisać na warsztaty kulinarne z prawdziwego zdarzenia, bo ile można jeść schaboszczaki?

 

 

 

Kolejny warsztat: „CZY MAŁA CZARNA JEST FAKTYCZNIE NAJLEPSZA” – jakie są domowe sposoby na kawę? Czy można wypalać ziarna samemu w domu? Czy wraca era syfonów i co mają wspólnego z kawą?

Tak nam się dobrze siorbało różne rodzaje kaw, że przekroczyliśmy troszkę czas warsztatu i było trzeba się gonić na kolejnym. Chcecie się napić pysznej PRAWDZIWEJ kawki? Zapraszam do Kafo Kawiarni w Gliwicach.

 

 

 

Ostatni warsztat: „KUCHNIA ŚLĄSKA NA WARSZTAT!” czyli krótki warsztat kulinarny, podczas którego uczestnicy sprawdzą swoje umiejętności z kuchni regionalnej. PROWADZENIE: Katarzyna Kopeć-Chodnicka – właścicielka szkoły gotowania Cynamon, w której organizuje warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych.. Towarzyszył jej Wojtek Gruszka. Przygotowywaliśmy:

-cannelloni śledziowe faszerowane sałatką hekele

-hauskyjza grillowana na sałatce z młodego szpinaku

-smażony żymlok podany z szałotem śląskim

Chyba polubiłam szpinak. W tej sałatce bardzo mi smakował.

Jeszcze parę zdjęć z festiwalu i stoisk wystawców:

 

 

 

 

 

 

Całe spotkanie uważam za bardzo udane.  Momentami goniliśmy się z czasem, prąd raz nam wysiadł, wybiło korki, było przepysznie. Czekam na kolejną edycję.

 

 

Przeczytaj też o: